wtorek, 26 listopada 2013

Od Valentine

Biegłam samotnie szczęśliwa,nagle zobaczyłam ogiera fryzyjskiego,więc podeszłam pytając:
-Cześć,jestem Valentine,a ty?-rzekłam z uśmiechem
Herkules,dokończ.

środa, 20 listopada 2013

Od Blue Lady

-Tak!-krzyknęłam i przytuliłam Huragana. Mały się na nas patrzył i rzekł po chwili patrząc na Huragana:
-Tata?-popatrzałam na Huragana i rzekłam po chwili:
-Zostaniesz jego ojcem zastępczym?
Huragan?

czwartek, 14 listopada 2013

-Nie chyba,nie...-powiedziałam zdezorientowana.-Dziękuję Tobie Tornado i Tobie Huragan...Jestem wam wdzięczna-powiedziałam z uśmiechem.Gdy Tornado odszedł,podeszłam do Huragana i go pocałowałam.Po chwili rzekłam:
-Huraganie...Nie doceniłam wcześniej miłości,którą mnie darzyłeś....Przepraszam Cię...Ale jeśli mnie jeszcze kochasz...To...Może...Będziemy razem?-zapytałam nieśmiało.
Huragan,dokończ.

środa, 13 listopada 2013

Od Tornado Cd Poród

Byłem  wściekły.
- No  dość  tego!- Wykrzyknąłem   I  zacząłem  wypowiadać tajemne  zaklęcia  tylko  mi  znane.
Zacząłem  się  wznosić   a  po  chwili  zmieniłem  się  w  to  czego  sam  nie  umiałem  nazwać.

Po  chwili  zmieniłem  się  z  powrotem  w  siebie.  Ale  pojawiły się  dwie postacie  które  zmieszały  Huragana  i  Blue  Lady  a  Pioruna  i  jego  ogiery przeraziły. Moje  zaklęcie śmierci  podziałało.  


Po  chwili  obie  podeszły  do  mnie  ja  schyliłem głowę  i  wypowiedziałem:
- Pater juset  mas  jur.  Nset jas me sar.  Jeser maret my joe
myret jakor. Pater jor nest ast Pestis. As  my  populus. Ts  my Pater.
Pater pomacs. Pater pomacs. Pater pamacs. Pater  tantos que  tibi i tast  nar!- Wykrzyknąłem ostatnie zdanie.  A  te  dwie postacie  ruszyły  na  Pioruna  i  te   ogiery  i...  zabrały  do  swojego  świata.
Do  mnie  podszedł  koń  i  powiedział:
- Synu  zostań  w  pokoju.
- Ojcze. - Odpowiedziałem i  ukłoniłem  się  a  on  zniknął.  Po  chwili  podbiegłem  do  Blue  Lady i  zapytałem:
- Nic  wam  nie  jest?
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady cd Poród

Myślałam nad tym jak uporać się z Piorunem.Nagle przyszedł właśnie on i rzekł:
-No nareszcie ty durna!Urodziłaś mi syna,a teraz pójdziesz i ty i on ze mną!-krzyknął wyszczerzony.Wybuchłam.:
-Nigdzie z tobą nie pójdę i zostaw mojego syna Piorun!Odczep się od mojego życia!-on tylko patrzał zdziwiony.Rzekł:
-Nie chcesz po dobroci to niestety zmuszony użyć siły-rzekł a po chwili dodał:
-Chłopaki!Brać ją i jej syna!-po chwili przede mną ukazało się 7 ogierów.Otoczyli mnie ze wszystkich stron.Próbowałam się wyrwać,ale wszystko na nic!Moce przestawały działać,a mały był przerażony...
Huragan,Tornado?

Od Huragana Cd Poród

Usłyszałem  wołanie Blue Lady  i  do  niej  pobiegłem.  Szybko   na  nie  ruszyłem ale nagle  nadbiegło  więcej  szakali  i  kojoty.  Wtedy  przybiegł  Tornado.  Szybko  uporaliśmy  się  z  tymi  zwierzętami  a  Blue Lady  już  miała  syna.  Tornado  powiedział:
- Jest  tak  jak  w  tej  książce.  Piorun  ma  syna.
Blue  Lady  dokończ.

piątek, 8 listopada 2013

Od Blue Lady Poród

Była północ.Wszyscy już spali,ale nie byłam pewna co do Huragana. Znów była pełnia.Wyszłam z jaskini bardzo cicho...Szłam przed siebie.Malec w mym brzuchu się poruszył.Skuliłam się z bólu i poszłam dalej.Świeciłam się w świetle księżyca.Nagle weszłam do Mrocznej Puszczy.Przeszłam przez nią i zobaczyłam przeogromną polanę.Było zupełnie cicho.Wspięłam się na skałę i zobaczyłam jak wiatr powoli porywa trawę polany.Nagle usłyszałam warczenie.Pomyślałam,że to tylko mój brzuch,więc ruszyłam dalej.Po chwili stałam po środku polany.Brzuch bolał mnie coraz bardziej.Musiałam się położyć...Zaczęło się.Malec już chciał ze mnie wyjść!Wszystko mnie bolało...Nagle szakale zaczęły mnie okrążać...Co chwile się śmiały mówiąc:
-Nikt cię nie uratuje!Zginiesz razem z tym swoim bachorem!-i chodziły dalej.Zaczęłam wołać o pomoc:
-Pomocy!!!Ratunku!!!-krzyczałam
Huragan,dokończ.

sobota, 2 listopada 2013

Witamy!

Witamy Secretariata!

Od Pielgrzyma Co się stało?

Byłem szczęśliwym  koniem  i  mieszkałem  u  ludzi ale  wszystko  co  dobre  zawsze  kiedyś się  kończy.
Moje  szczęście  się  skończyło  tego  dnia kiedy  ja  moja  pani  i  jej  przyjaciółka wybraliśmy  się  na  przejażdżkę.  Na drodze  po  której  zwykle  nic  nie  jeździło  nic  w  poślizg  wpadła  ciężarówka.  Koleżankę  mojej  panie przejechała. Moja  pani   straciła  nogę  a mnie  doprowadziła  do  stanu  takiego  w  jakim  jestem  teraz.  Z  potulnego  ogiera zmieniłem  się  nie  do  poznania.  Znienawidziłem  ludzi.  Chciano mnie  uśpić.  Jednak  rodzice  mojej  pani  postanowili  zawieźć mnie  do  Zaklinacza  Koni.  Jednak  byłem  tam  tylko dwa  miesiące   bo  uciekłem.  szukałem  domu  wśród dzikich  koni.  Znalazłem się  w  wielu  stadach  w  których  nie  zagrzewałem  miejsca. Wszyscy  śmiali  się  z  mojego  pyska  i  piersi.  W  końcu  znalazłem się  tu  i  tu  zostanę  na  zawsze,  bo  nikt  nie  naśmiewa  się  z  moich  ran.

Witamy!

Witamy Pielgrzyma!

Od Zamieć Przepowiednia: Prawy pokona złego.

Przechadzałam się  po  dolinie  z  dziećmi  gdy  nagle  zobaczyliśmy  jaskinie. Pobiegliśmy  tam  i... zobaczyliśmy  wielką  bibliotekę.

Podeszliśmy  do  książek  gdy  pod  moimi kopytami  wylądowała  księga.

Po  środku  była  pusta ale  przewróciłam parę  kartek i  zobaczyłam  przepowiednie:
(...) Prawy pokona  złego, albowiem powiadam  wam  zły  nie  wykorzysta  rozumu  lecz  siłę.
Prawy  wykorzystać mądrość  i  siłę. Umierając z  kopyta  złego  da  sobie  i  stadu  nieśmiertelność.
Albowiem  powiadam  wam  klacz  urodzi  złemu  syna i  gdy  zajdzie w  ciąże  Prawy  i  stado stracą
moc.  Jednak  gdy Prawy umrze  i  w  dzień  pogrzebu  powróci  moc  odzyska  stado.  Prawy pozbędzie się  pomiotu  szatana i  ją  poślubi ( matkę  pomiotu  szatana) i  zwycięży  zło  i  zły  zginie. Prawy zabije syna złego i  pomiot szatana zginie. I  będą dwie  samice  Alfa  jednak  jedna  będzie  ważniejsza. Ważniejsza  zawsze  będzie  pierwsza żona Prawego która  opłakiwała  jego śmierć.  I powróci pokój. Gdy  zły  zginie
stado  będzie  wielkie.  Prawy  będzie  wielkim  przywódcą  a jego  potomstwo  będzie  liczne  jak  gwiazdy na  niebie. I gdy Prawy  zwycięży złego  pojawi  się  zorza  która  otuli  tereny  stada  i  pojawiać  się będzie  co noc  a w  jednym  miejscu nie  zniknie  nigdy.  Stado i  Prawy  będą  wieczne  i  wciąż  żywe. I  pojawi  się  czerwona mgła  w  której  będzie podobizna  Prawego. Żona  Prawego  przy  pierwszym  porodzie  urodzi  cztery źrebaki  dwóch  synów  i  dwie  córki. I  będą  królować na  wieki.
Gdy  skończyłam  czytać na  środkowych  stronach pojawiło  się  wiele obrazów.





To  było  piękne. Gdy  zobaczyłam dwa obrazy  koni  byłam  pewna że  Prawy  z  przepowiedni to  Tornado  a  zły  to  Piorun.


Najbardziej zastanawiałam  się  co  oznacza  zdanie: "Prawy pozbędzie się  pomiotu  szatana i  ją  poślubi     ( matkę  pomiotu  szatana) i  zwycięży  zło  i  zły  zginie. Prawy zabije syna złego i  pomiot szatana zginie."
W  końcu  zrozumiałam  ABY POKONAĆ PIORUNA TORNADO MUSI ZABIĆ SYNA  PIORUNA  I BLUE LADY!  To dla Bule Lady  naprawdę  będzie straszne. Postanowiłam powiedzieć Tornado  i  Blue  Lady  o  przepowiedni.  Bałam  się  jak  zareaguje Blue  Lady.  Pobiegliśmy  z  dziec  najpierw  do  Tornado.
- Tornado  znalazłam  w  pewnej  księdze  przepowiednie  i...i wiem  jak pozbyć  się  Pioruna i  tam  pisze  że aby  się  od  niego  uwolnić  trzeba  zabić  jego  syna  którego  urodzi Blue  Lady.
Blue  Lady  to  usłyszała.
Blue Lady dokończ.

piątek, 1 listopada 2013

Od Zamieć Poród

Nie  czułam  się  dobrze.  Wszyscy  byli  w  jaskini i  odpoczywali  więc  wszyscy  byli  przy  porodzie.  Po  chwili  było  po  wszystkim  i   na  świecie  pojawiły  się  nasze  cztery  źrebaki:  Sisi,  Tornado  Junior, Krezus  i  Zafira.
- Są  piękne.  Prawda?- Zapytałam.
Tornado  dokończ.

Od Zamieć Przyśpieszenie ciąży.

Przechadzałam  się  gdy nagle  poczułam pragnienie.Znalazłam  rzekę  i  napiłam  się  dwa  razy.  Gdy  chciałam  trzeci  podleciała  sowa i  krzyknęła:
- Nie  pij  ta  rzeka  przyśpiesza  ciąże i  dodaje  dwa  źrebaki.  Teraz  zostaniesz  matką  czterech  źrebiąt.  I  odleciała.   Byłam  szczęśliwa  że  już  dzisiaj  zostanę  matką  i  powiedziałam  o  tym Tornado.

Od Tornado Cd Imiona

- Jasne  wiesz  wiem  jak  pokonać  Pioruna. Właściwie   to  my  go  już  pokonaliśmy.  Od  kiedy  jestem  tu  znowu  całe  stado jest   nieśmiertelne.

Od Zamieć Imiona

Nie  doszłam  jeszcze  do  siebie  po  tym  jak  Tornado  zmartwychwstał.  Przytulałam się  do  niego  z  całych  sił.  W  końcu  powiedziałam:
-Wiesz  kochanie  myślę  że  trzeba wybrać  imiona  dla  naszych  dzieci.  Co  ty  na  to  aby  klacz  miała  na  imię Sisi  a  ogier  Tornado Junior?
Tornado  dokończ.

Od Zamieć Pogrzeb i radość.

Przynieśliśmy  ciało  Tornado  do  miejsca  w  którym miało  spocząć  na  wieki.  Odśpiewaliśmy  jeszcze  raz  tą  pieśń:
Nie zabił  go  lew,
Nie  zabił  go  wilk,
Nie  zabił  go  człek,
Nie  zabił go  ocean.

Ref.
Nie  zabiło  go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

Nie  zabiły go  żywioły,
Nie  zabiły go  węże,
Nie  zabiły  go choroby,
Nie  zabiły  go  epidemie.

Ref.
Nie  zabiło go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

Ten  ogier  zabił  go,
To  przez  nią  on  zabił  go,
On  zabił  go,
On  pozbawił  nas  przywódcy,

Ref.
Nie  zabiło go nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

On  zostawił  stado,
On zostawił  żonę,
On  osierocił  dzieci,
On  przez  nią  opuścił  nas.


Ref.
Nie  zabiło  go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.
A  potem  jeszcze  pieśń wojenną:
Rozkwitały pąki białych róż,
Wróć, Tornado , z tej wojenki już,
/Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat./x2

Kładłam ci ja idącemu w bój,
Białą różę na karabin twój,
Nimeś odszedł, mój Tornado, stąd,
Nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł./x2

Ponad stepem nieprzejrzana mgła,
Wiatr w burzanach cichuteńko łka.
Przyszła zima, opadł róży kwiat,
Poszedł w świat Tornado, zginął za nim ślad./x2

Już przekwitły pąki białych róż
Przeszło lato jesień zima już
Cóż ci teraz dam, Tornado, hej,
Gdy z wojenki wrócisz do dziewczyny swej./X2

Hej dziewczyno ułan w boju padł
Choć mu dałaś białej róży kwiat
/Czy nieszczery był twej dłoni dar
Czy też może wygasł twego serca żar.x2

W pustym polu zimny wicher dmie
Już nie wróci twój Tornado , nie
Śmierć okrutna zbiera krwawy łup
Zakopali Tornado twego w ciemny grób/x2

Tornado nic nie trzeba już,
Bo mu kwitną pąki białych róż,
Tam pod jarem, gdzie w wojence padł,
Wyrósł na mogile białej róży kwiat./x2

Nie rozpaczaj, lube dziewczę, nie,
W naszej ziemi nie będzie mu źle.
Policzony będzie trud i znój,
Za Ojczyznę poległ ukochany twój./x2


Było  mi  strasznie  smutno  ale  jeszcze  zaśpiewaliśmy:
Nie rzucim ziemi skąd nasz ród!
Nie damy pogrześć mowy.
Polski my naród, polski lud, 
Królewski szczep Piastowy. 

Nie damy, by nas gnębił wróg!
Tak nam dopomóż Bóg! 
Tak nam dopomóż Bóg! 

Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy ducha,
Aż się rozpadnie w proch i w pył
Krzyżacka zawierucha.

Twierdzą nam będzie każdy próg!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
Ni dzieci nam germanił,
Orężny wstanie hufiec nasz,
Duch będzie nam hetmanił.

Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie damy miana Polski zgnieść
Nie pójdziem żywo w trumnę
W Ojczyzny imię, na jej cześć
Podnosi czoła dumne.

Odzyska ziemi dziadów wnuk!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nikt  już  nie  powstrzymywał  łez.  Na  pogrzeb  przyszła  też  Blue  Lady.  Do  stada  dołączył  też  brat  Tornado Joseph.  Mimo  smutku  zaśpiewaliśmy:
Dzień on pomsty, dzień pośledni,
Zetrze świat na proch bezedni;
W głos prorockich przepowiedni.

Jakiż padnie strach żarżewny,
Kiedy zstąpi Sędzia gniewny,
Wskróś widzący, wszego pewny!

Trąba w rozhuk gromowłady,
Przez grobowe w krąg posady,
Na sąd straszny pchnie gromady.

Ogromleje śmierć - stworzeńce,
Z wieka wieków śmierci jeńce,
Wstaje z martwych w grozy męce.

Cyt! - na roścież Księga świata;
W któréj - grzeszne wieki, lata,
W któréj - kaźń ich i zatrata.

Pan i Sędzie w gniew się sroży;
Utkwion w Księdze tam wzrok Boży:
Któż się w kościach nie zatrwoży?

"Biadaż!" rozjęk na otchłani:
"Biada, biada nam! gdy ani
"Bezpieczniejsi tu wybrani!" -

Królu w grozie przewielmożny!
Otom drżący, wielce trwożny:
Ufa w łasce Twéj, kto zbożny.

Jezu miły, ujmij trwogi,
Jam Cię w Niebie Twém, przesrogi
Zbrodzień, skłonił w świat do drogi.

Dla mnieś zstąpił na te ciemnie,
Krzyż podniosłeś Twój przezemnie,
Niechże och! nienadaremnie.

Sprawiedliwyś w pomście Panie!
Przyjmij w czas me pokajanie,
Zanim straszny Sąd nastanie.

W gorzkich jękach nędznik stoję,
Grzech sromoci czoło moje,
Panie, uśmierz niepokoje!

Przebaczyłeś Magdalenie,
Łotr pozyskał rozgrzeszenie,
Mnieś ośmielił nieskończenie.

O! nie w lichéj własnéj skrusze,
Lecz w dobroci Twojéj tuszę,
Że nie wydasz na katusze.

Tam kozłowie gżą niekarni:
Panie, włącz mnie do owczarni,
Na prawicę Twą przygarnij!

W groźny głos - "Precz potępieni,
"W otchłań wiecznych tam płomieni!"
Niech ostoję się w ocieni.

Panie, jęczę pełném łonem,
Sercem w żalu spopielonem,
Miéj mnie w łasce Twéj w dniu onym!

Opłakanyż och! dzień kaźni,
Dzień, co z prochu tam w bojaźni
Winowajcę na sąd złowi.

Boże! przepuść grzesznikowi,
Miłosierny Jezu Panie,
Daj im w sobie spoczywanie!
                                    Amen.

Też zaśpiewaliśmy  pieśń  specjalną:
Przez  niego  nie  narodzi  się  wielu.
Przez  tego  ogiera  nie  żyje  nasz  wódz.
Przez  to   on   będzie   nasz  wróg.

Piorun  zabił  go.  On  zabił  Tornado.
Niech  powstanie  nasz  wódz. 

Zaśpiewaliśmy  to  krótko.  Potem  staliśmy  chwile.
Nagle nad  ciałem  Tornado  pojawił się  jego  duch.

Był  niby szczęśliwy, niby  smutny. Uśmiechał  się  do  mnie  i  cieszył  się  mnie.  Nagle  pojawił  sie  duch   wilka  i  zawył.

Podeszli  do  siebie  i  Tornado  skoczył  w  górę  a  wilk  zawył.

Tornado  stanął  dęba  i  wskoczył  do  swojego  ciała.   Wstał  a  ja  do  niego  bodbiegłam  i  go  przytuliła.


-Kocham  Cię!- Powiedziałam.
- Ja  Ciebie  też!- Powiedział.

Od Zamieć Cd Noc

Gdy  Blue  Lady  wyszła  postanowiliśmy  że  jeszcze  dzisiaj  odbędzie  się  pogrzeb. Herkules  zaczął  starą  pieśń   o  koniu  który  zginął  przez  klacz  mimo że  miał  żonę:
Nie zabił  go  lew,
Nie  zabił  go  wilk,
Nie  zabił  go  człek,
Nie  zabił go  ocean.

Ref.
Nie  zabiło  go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

Nie  zabiły go  żywioły,
Nie  zabiły go  węże,
Nie  zabiły  go choroby,
Nie  zabiły  go  epidemie.

Ref.
Nie  zabiło go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

Ten  ogier  zabił  go,
To  przez  nią  on  zabił  go,
On  zabił  go,
On  pozbawił  nas  przywódcy,

Ref.
Nie  zabiło go nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

On  zostawił  stado,
On zostawił  żonę,
On  osierocił  dzieci,
On  przez  nią  opuścił  nas.


Ref.
Nie  zabiło  go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

Od Blue Lady Cd Noc

-Ale ja wcale...O przepraszam!-po tym Zamieć mnie skrzyczała i zwaliła na mnie,że to moja wina...To w sumie prawda...Gdyby nie ja Tornado by jeszcze żył...Po chwili wybiegłam z ognistymi kopytami najszybciej jak mogłam!Potknęłam się o kamień i upadłam,wstałam i biegłam dalej....Płakałam coraz bardziej.Nagle zatrzymał mnie Piorun!
-Piorun!-krzyknęłam-Zabiłeś Tornado,nigdy Ci tego nie wybaczę!-krzyczałam,a on rzekł:
-Blue Lady,teraz on nie będzie ranił ci twych uczuć...Cierpiałaś przez niego...
-Wcale nie!
-Tak...A poza tym to był zwykły słabeusz więc nie wiem co ty w nim takiego widzisz?-rzekł jakby nigdy nic...W końcu ryknęłam na całe gardło:
-Zamknij się!Nie znoszę Cię!Zabiłeś go,ja go kochałam całym sercem,nigdy ci tego nie wybaczę!-z ogromnym płaczem rzuciłam się na niego i zaczęłam gryźć i kopać.Nie potrafiłam dłużej wytrzymać...Walczyłam z 2 godziny...W końcu upadłam...Nie miałam sił...Po prostu straciłam prostu straciłam przytomność i nie wiem,ale chciałam umrzeć za to,że to moja wina,że Tornado umarł."Nigdy sobie tego nie wybaczę"-myślałam...W końcu leżałam w kałuży krwi i zasnęłam....Może ludzie mnie znajdą i po prostu zabiją...
Zamieć,Tornado?

środa, 30 października 2013

Od Zamieć CD Noc

Czułam  że  muszę  wyjść.  Wyszłam  i  kierowałam  się  przeczuciami.  Nagle  zobaczyłam  Tornado.
-Tornado!- Krzyknęłam.  Natychmiast  pojawili się  inni  członkowie  stada.  Wzięliśmy  go  i  zanieśliśmy  do   jaskini.  On  nie żyje.  Zaczęłam  płakać.  Wtedy  weszła  Blue  Lady.  Ja  dalej  płacząc  powiedziałam:
- To twoja  wina.  Przez  Ciebie  on  nie  żyje.  Gdyby  nie  ty  Piorun  by  go  nie  zabił!
Blue  Lady  dokończ.

Od Tornado Cd Noc

W nocy  wyszedłem  na  obchód.  Nagle  zobaczyłem  Pioruna.  Rzucił  się  na  mnie  i  mnie  pokonał.  Nie  mogłem  się  ruszyć.  Straciłem  przytomność.
Zamieć  dokończ.

Od Blue Lady Noc

-Jasne...-przytaknęłam i postanowiliśmy,że wyruszymy rano...Gdy szliśmy się przespać rzekłam:
-Tornado,zawsze są 3 dni pełni co nie?To dlaczego dziś jest 4 dzień?Coś mi tu nie gra...-zastanawiałam się nad tym...Po chwili ułożyliśmy się do snu.Zasnęłam,ale cały czas myślałam o Tornado...Zakochałam się w nim,a ja nie spełniłam swej miłości...Po chwili gdy Tornado spał wyruszyłam do małego strumyka nieopodal...Zaczęłam śpiewać cicho...:

Wystarczy jedno spojrzenie a ty
wiesz,że podobasz mi się.
To się nazywa chemia widzisz to.?
Tak się zaczyna miłość.
Te twoje brązowe hipnotyczne oczy
przyciągają mnie do ciebie
zjadasz mnie tym wzorkiem,aż
boję się Cię
Idioto nie strasz mnie tylko przytul i
powiedz,że jest wszystko okej,lecz to
wszystko to tylko piękny sen...

Gdy widzę cię nic poza tobą wtedy
nie liczy się,lecz jestem nieśmiała i
wstydzę się wyznać to co naprawdę czuję
do ciebie.
To wszystko tylko niespełnione marzenia,
które nie dają mi spać.
Ja cię kocham,lecz ty nie widzisz mnie...-i miałam przeczucie,jakby ktoś mnie obserwował...Może Tornado...Nie wiem...Nie byłam w stanie wiedzieć.Gdy skończyłam poszłam spać...W nocy śniło mi się,że Tornado umiera,a ja leżę koło niego i ratuję!I to wszystko przez Pioruna.Krzyczałam "Tornado wstań proszę Cię!!!",ale nic i potem umarł...Co za koszmar...Nagle coś mnie szarpało.Nie wiem co...
Tornado,dokończ.

wtorek, 29 października 2013

Od Tornado

- Nie martw  się.  Trzeba  tą  rzekę  znaleźć   bo  inaczej  koniec.  Jeśli  chcesz  być  bezpieczna  i  żeby  Piorun Cię  nie  dotykał to  musimy  odprawić  ten  rytuał.
Blue Lady dokończ.

Od Blue Lady

-Nie wiem...Kiedyś był moim partnerem,a potem się chciał zemścić...Tak jak teraz...Ale zaszłam z nim w ciążę jeszcze przed kłótnią i to już 11 miesiąc!Może się w każdej chwili urodzić!-krzyczałam w panice. 
Tornado?

Od Tornado

- Chciałaś  tego  czy  nie?-  zapytałem.
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady

-Tornado...Ja jestem w ciąży z...Z Piorunem...-przyznałam się i wiedziałam,że dobrze robię,że mu mówię chodź z drugiej strony źle...Po chwili dodałam:
-To moja wina!
Tornado?

Od Tornado Cd Od Blue Lady

- Rzekę  mocy.   Jest  taka  przepowiednia że  gdy  jakaś  klacz  zajdzie  w  ciążę  z   wygnańcem  to  wtedy  wszystkie konie  począwszy  od  przywódcy    i  po kolei  tracą  moce.  To  już  się  zaczęło  tylko  nie  wiem  kto  to  spowodował. A  musimy  znaleźć  tą  rzekę  bo ona  mi  przywróci  moc  a  wam  nie pozwoli  jej  odebrać.
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-Tornado?!Żyjesz!-mocno go przytuliłam,ale po chwili opanowałam się i dodałam:
-Przepraszam...Nie powinnam....-zmieniłam temat....
-Ale jak tą rzekę odnaleźć?-zapytałam
Tornado?

Od Tornado Cd Od Blue Lady

Gdy  tak  leżałem  przypomniałem  sobie  pewien rytuał.  Wstałem  i  pod galopowałem do  Blue  Lady.
- Blue Lady słuchaj  jest  jeden  rytuał i  będziemy  mieli z  tym  słabeuszem  mieli  spokój ale  musisz  mi  pomóc.  Trzeba  znaleźć  rzekę  mocy  bo  bez  niej przez  Pioruna  stracimy  wszyscy  moc.
  Blue Lady  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-Nie wiem,Tornado,ale muszę to sprawdzić...-szliśmy przynajmniej z 10 km.Zatrzymałam się.Wyszłam zza kamienia i ku moim oczom okazał się widok polany całej otoczonej górami...:
-Wow,nieźle...-powiedziałam z zachwytem i pobiegłam.Wiatr wiał na moją grzywę...Nagle ukazał się Piorun!Przetarłam oczy...To była prawda!
-A więc to ty...Czego chcesz?!-zapytałam wściekle
-Ciebie-powiedział
-Mówiłam ci już odczep się!-i w tym momencie Tornado i Piorun zaczęli się bić.Piorun zamienił się w smoka,ale Tornado nie miał nadal swych mocy.Wściekłam się!Zamieniłam się w tego samego smoka co wcześniej i walczyłam.Piorun poturbował Tornado i stracił przytomność.
-Nie!!!Tornado!-krzyknęłam.Piorun się odezwał...
-Wiesz co zasługujesz na lepszego kolesia,a nie na takiego dziwaka i głupiego konia jak on...-wtedy wybuchłam!
-Przestań tak o nim gadać!On jest mądry w stosunku do ciebie i ma szacunek do innych,a ty nie!-krzyczałam gdy Tornado bezczynnie leżał.Piorun rzekł:
-Młoda,przyszła matka nie powinna się tak denerwować!-zaśmiał się złowrogo Piorun.To była prawda...Postanowiłam wejść w umysł Pioruna i kazać mu uciekać,tak też zrobiła.Po tym podeszłam do Tornado i dzięki moim mocom uzdrowicielki uleczyłam go.Leżał jeszcze bo musiał wypocząć.Przyznaję lubiłam czasem pośpiewać sama więc nad małym strumykiem zaczęłam:

Tak trudno dziś odnaleźć siebie
Stracony czas już nie cofnie win
Ty dla mnie byłeś jak marzenie
A nowy dzień przynosił radość mi
Lecz nasze plany przekreśliłeś
Moim uczuciem się bawiłeś
A moje serce tak zraniłeś
Gdzie szukać teraz tamtych chwil

REF:
W sercu żal a w mojej głowie on
Tak trudno dziś pogodzić się
Wspomnień ślad i miłość nie spełniona
Na zawsze już zostanie w nas..

Wspomnieniem dziś są Twoje oczy
I usta, które wciąż całować chce
Wciąż będę szukała Twoich kopyt
Może te myśli w końcu znajdą Cię
Tak pragnę abyś tu wrócił
Z mego uczucia nie zadrwił
Bo moje serce jest dla Ciebie
Ja czekam wciąż na tamte dni
REF:
W sercu żal a w mojej głowie on
Tak trudno dziś pogodzić się
Wspomnień ślad i miłość nie spełniona
Na zawsze już zostanie w nas...
Tornado?

Od Tornado Cd Pytanie

- Jasne  przydacie się.- Powiedziałem.
Tantirum   i  Durus  Zostają  Obrońcami Alf!

Od Tontiruma i Durusa Pytanie

- Tornado  słuchaj  czy  nie  potrzebujesz  obrońców?  Bo  teraz  jest  ten Piorun  i  moglibyśmy  my  nimi  zostać.
Tornado  dokończ.

Od Tornado Cd Od Blue Lady

- Blue  Lady  to  nie Piorun  każe Ci  tam  iść?-  Zapytałem  podejrzliwie.
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-Gratuluję Ci Tornado i dlaczego ja mam być matką chrzestną-powiedziałam zdziwiona,a za razem bardzo smutna...Prawda cieszyłam się,że Tornado znalazł i dokonał tego czego chciał...Bez odpowiedzi w jednej chwili coś mnie zmusiło,żebym szła do Mrocznej Puszczy...Więc poszłam, Tornado zdziwiony za mną...
Tornado?

Od Tornado Cd Od Blue Lady

-  Dobrze  słuchaj  wkrótce  zostanę  ojcem  i  chciałem  Cię  prosić  abyś  była  matką  chrzestną.
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady cd Od Blue Lady

-Nie potrzebuję odpoczynku,Tornado...Lepiej już pójdę...-i jak najszybciej opuściłam towarzystwo. Tornado,dokończ.

Od Tornado Cd Od Blue Lady

Pobiegłem  za Blue Lady  i  powiedziałem:
- Dziękuję  za pomoc.  Chodź  musisz  odpocząć.
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

Chodziłam i chodziłam...Usłyszałam Tornado,krzyczącego na smoka i na swoje moce:
-No dalej działajcie!Co jest?!-i biegał na około smoka.Wyruszyłam tam.Zamieniłam się w innego smoka,a właściwie w smoczycę:

Zaczęłam atakować smoka.Biliśmy się,ale moce Tornada nie aktywowały się.Krzyknęłam do niego gdy drugi smok leżał na mnie.A potem biliśmy się w powietrzu
-Uciekaj stąd!!!-krzyczałam i dalej waliłam w końcu zamroziłam go i rozbiłam....Smoka nie było...Zeszłam na dół i szłam w stronę lasu bez słowa.
Tornado dokończ.

Od Tornado Cd Od Blue Lady

- Naprawdę?-  Łzy  szczęścia  naciekły  mi  do  oczu.
- To  cudownie. Chodź  odprowadzę  Cie  żeby  Ci  się  nic  nie stało  a  potem  idę  na  obchód.-  Powiedziałem.  Odprowadziłem żonę  i  wyruszyłem  na  obchód.  Gdy  byłem niedłeko  wodospadu  nadziei  zaatakował  mnie  smok.
Blue  Lady  dokończ.

Od Zamieć Cd Od Blue Lady

- Nad  czym  tak  myślisz?- Zapytałam.
- Nad niczym.-  Odpowiedział.
- Wiesz  chciałam  Cię  zapytać  czy  nie chcesz  zostać  ojcem  bo  jestem  w  ciąży.-Powiedziałam.
Tornado  dokończ.

Od Tornado Cd OD Blue Lady

Zastanawiałem się  nad  tym  co powiedziała  Blue  Lady  i  nie  wiedziałem  co  zrobić.  Wtedy  podeszła  do  mnie  Zamieć.
Zamieć  dokończ.

Od Blue Lady CD Od Blue Lady

-Tak...Rozumiem...-i odeszłam.Następnego dnia rano wybrałam się na spacer nad Górski Potok.Zauważyłam,że jest tak Tornado więc podeszłam...Mówiąc:
-Hej...
-Cześć-odpowiedział.Wiedziałam,że nadszedł ten dzień w którym mu powiem...
-Posłuchaj...Tego dnia jak pierwszy raz od roku spotkałam Pioruna,to byłam nad Wodospadem Miłości to spojrzałam w niego i....i byłeś tam ty...Wiem,że może to zabrzmieć dziwnie i głupio,ale ja Tornado...Zakochałam się w Tobie...I to nie dlatego,że ujawniłeś mi się nad Wodospadem...To od mojego serca i możesz być na mnie wściekły,masz do tego prawo,bo nie powinnam,ale nic na to nie poradzę i wiem,że kochasz Zamieć więc nie ma najmniejszej możliwości,żeby cokolwiek między nami było jak i tak Ty mnie nie kochasz i...Wybaczę Ci to,ponieważ kochasz Zamieć...Więc niech Wam się wiedzie!-mówiąc to nie chciałam by Tornado widział jak płaczę więc odbiegłam co sił w nogach...Moje kopyta znów płonęły ogniem i biegłam cały czas płacząc...
Tornado?

Od Tornado Cd Od Blue Lady

-Cisza.  To  Piorun.- Wykrzyknąłem. Zmieniłem  się  i  uspokoiłem  Blue  Lady.  Po  chwili  zawładnąłem  umysłem Pioruna  i  go    wykurzyłem.
- Wybacz  im.  To  wyglądało  śmiesznie dla tych  którzy  nie  wiedzą  o  co  chodzi.
Blue Lady  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-Ciekawe...Tornado,posłuchaj mam do ciebie bardzo ważną sprawę...-zaczęłam,gdy to powiedziałam było już rano i wszyscy wstali.Nagle coś wlazło mi do głowy i nie dało spokoju.Piszczało i szumiało w głowie.Nie chciało wyjść.Zaczęłam krzyczeć:
-Przestań,wyłaź!-i zaczęłam walić głową w skały.Wszyscy się śmiali,Reja,Kronos,Zamieć nawet Huragan...Tylko nie Tornado.Po chwili usłyszałam od Kronosa:
-Ty,Blue Lady,ty za komika robić możesz!-i wszyscy wybuchli śmiechem...Huragan tarzał się ze śmiechu,a ja byłam wściekła!W tym momencie uświadomiłam sobie,że...to może być Piorun!Wlazł do głowy i zaczął robić takie psikusy...W tej chwili wybuchłam złością...Uruchomiła mi się moc od dziecka...Moje kopyta były pokryte żywym ogniem,grzywa i ogon również,oczy zaś zaczęły świecić...Miałam wrażenie jakby całe moje ciało płonęło...Po chwili Reja rzekła:
-Co ciepło ci?Chyba się pocisz!-wykrzyknęła i wszyscy znów się śmiali...Nie mogłam uwierzyć w to,że Tornado się nie śmiał gdy ja robiłam z siebie totalne pośmiewisko...Po chwili wyglądałam tak:

Tornado?

poniedziałek, 28 października 2013

Od Tornado Cd Od Blue Lady

- No  serio. Ostatnio  mi  mówił  że  by  w  ogień  za  ciebie  skoczył.  A  jeszcze  mamy  dwóch  nowych  członków.
Blue Lady dokończ.

Od Blue Lady Cd OD Blue Lady

-Tak nocna....-powiedziałam-Ty gadasz serio,że się zakochał?Znamy się zaledwie 2 tygodnie...-powiedziałam do Tornado.A ja coraz bardziej się świeciłam.
Tornado?

Od Tornado Cd Od Blue Lady

- Co  nocna  przechadzka?-  Zapytałem.
- Teraz to  nie  jest  zbyt  dla  Ciebie  bezpieczny.  No wiesz  Piorun. A  jeszcze  Ci  coś  powiem  Huragan  mi  mówił  że  chyba  się  w   tobie  zakochał.-  Powiedziałem.
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-Aha.To hej miło mi cię poznać Huragan,jestem Blue Lady.-powiedziałam z uśmiechem.
Poznaliśmy się i było nam super jako przyjaciele.Musiałam powiedzieć coś Tornado.Dwa tygodnie po tym zdarzeniu,była pełnia,a ja nie mogłam spać...Wstałam i wyszłam z jaskini.Poszłam najciszej jak mogłam,bo dosłownie 100m od jaskini znajdował się górski potok.Poszłam tam.Moje ciało odbijało się w świetle księżyca co sprawiało,że świeciłam.Spojrzałam na wodę...Księżyc pięknie się odbijał,a w lesie było zupełnie cicho...Zamknęłam oczy i nagle zawiał wiatr.Porwało moją grzywę lekko ze sobą,a ja wsłuchiwałam się w szum lasu i wody.Miałam dar zapamiętywania zapachu konia lub jakiegoś zwierzęcia i nagle usłyszałam za sobą kroki.To był Tornado.Wyczułam go jak idzie,odwróciłam głowę w jego stronę i znów odwróciłam w stronę lasu i wody...
Tornado,dokończ.

Od Tornado Cd Od Blue Lady

- Nie  nic  takiego.  Mamy  tylko spokój  z  Piorunem  no  i  nowego  członka.  To  jest  Huragan.- Powiedziałem uśmiechając  się.
Blue  Lady  dokończ.

niedziela, 27 października 2013

Od Blue Lady

Obudziłam się z okropnym bólem głowy...Nagle szepnęłam:
-Au...-wstałam i zobaczyłam Tornado z jakimś koniem.Rzekłam cicho:
-Coś mnie ominęło?
Tornado,dokończ.

piątek, 25 października 2013

Od Tornado Cd Od Blue Lady

-Blue  Lady  obudź  się!- Krzyknąłem  i  potrząsnąłem klaczą.
-Nic  jej  nie  będzie.-  Powiedział  ten  czarny  ogier  który  mi  pomógł.
- Na  prawdę?- Zapytałem.
Huragan  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-Rozumiem...Jak mam Ci się odwdzięczyć Tornado?I nie gadaj mi że nie muszę ,bo muszę!-powiedziałam stanowczo,ale w tej jednej chwili znów upadłam,bo byłam za słaba.Po tym bólu nogi i innych rzeczach zawracało mi się w głowie i zemdlałam.
Tornado?

Od Tornado Cd Od Blue Lady

-Wiesz  jestem  przywódcą i  to  mój  obowiązek  bronić stada  choćby  za  cenę  życia.-  Powiedziałem.
Blue  Lady dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-Nie,nic mi nie jest Tornado,ale mam pytanie,po co to zrobiłeś?-pytałam go...Chociaż kręciło mi się w głowie od tego wszystkiego...
Tornado,dokończ.

Od Tornado Cd Od Blue Lady

Gdy  Blue  Lady  krzyknęła przypomniałem  sobie  moją  moc  sterowania  cudzą  podświadomością.  Więc  zacząłem próby  sterowania  decyzjami  Pioruna.  Udało się najpierw  zmienił  się  z  powrotem  w konia.  Potem  zaczął  uciekać  w  niebo głosy   i  w  końcu  nie  było  go  widać.  Zmieniłem  się  znowu  w  konia i  podbiegłem  do  Blue  Lady.
-Nic  Ci  nie  jest?- Zapytałem.
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

Leżałam bezczynnie wkopana z nogą w ziemi.Nagle poczułam,że ktoś mnie podnosi.Obudziłam się.
Nade mną stało czarny ogier i po chwili zamienił się w smoka.Tornado zamienił się w smoka i pojawiło się około sto smoków.Tak samo zrobił Piorun.Nagle zaczęli się bić.Do oczu napływały mi łzy,nabrałam odwagi,choć noga mnie bolała i kulejąc stanęłam między nimi,krzycząc:
-Przestańcie!-Piorun skierował cel na mnie i zaczął ziać ogniem.Wiedziałam,że mogę w tej chwili zginąć...
Tornado?

czwartek, 24 października 2013

Od Tornado Cd Od Blue Lady

- Tak  zaraz  będą  Cię  obchodzić.-  Wykrzyczałem  i  zacząłem  się  rozdwajać.  W  końcu  miałem  już  około  sto  sobowtórów  i  zmieniłem  się  w  smoka  i  tym  samym  reszta  mnie  też.  Bylo  więc  sto  smoków.

Zacząłem  atakować  jeden  smok  po  drugim.  Nagle  pojawił  się  czarny  ogier  który  podbiegł  do  Blue  Lady  i  ją  uwolnił.   Po  czym  również  zmienił  się  w  smoka i  mi  pomagał.
\
Blue Lady  dokończ.
-A myślisz,że Twoje słowa Tornado,w ogóle mnie obchodzą?-śmiał się 
-Słuchaj,ja przyszedłem tutaj po Blue Lady i nie mam zamiaru z Tobą się kłócić.Wyciągnę Blue Lady i zmywam się stąd.-powiedział.Gdy nagle Piorun zmienił się w ognistego smoka 



A potem  strzelał ogniem w Tornado.Obudziłam się na chwile i zaczęłam krzyczeć do Pioruna: 
-Zostaw go w świętym spokoju!Pójdę z tobą gdzie chcesz,ale zostaw go proszę!-po tych słowach Piorun znów był koniem,a ja ponownie straciłam przytomność... 
Tornado? 

Od Tornado CD Od Blue Lady

-Głupie  żarty  Piorun!  Mam  już  żonę  a  ty  jesteś  tylko  kreaturą i  nie  powiem  czym  jeszcze.  A  i  trochę  szacunku  dla  starszych.  Przecież  chyba  mówiłem  wynoś  się!- Mówiłem  spokojnie  ale  ostanie  zdanie  ryknąłem  jak  nie  wiem  co.  Byłem piekielnie  zdenerwowany.
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-Ale po co to robisz?!AUA!-noga coraz bardziej mnie bolała,a ja coraz bardziej traciłam siły...
-No "Tornado"twarda z ciebie sztuka-zaśmiał się Piorun
-Blue Lady twardego masz chłopaka widzę-Piorun się tylko śmiał,a ja zdążyłam powiedzieć tylko:
-Przestań!-ja straciłam przytomność
Tornado,dokończ.

Od Tornado Cd Od Blue Lady

-Blue  Lady  ja  ich  nie  wezwałem to...  później  Ci  wyjaśnię.-  Powiedziałem  i  kopnąłem  tego  Pioruna  tak  mocno  że  się  przewrócił  kiedy  wstał  krzyknąłem:
-Wynoś  się  stąd!
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-Po co to robisz Tornado?I po co ich wszystkich wezwałeś?Wiesz,że on jest przebiegły?!
-Ty mała nie odzywaj się tam!-ryknął do mnie Piorun i kopnął mnie.
-Aua!-bolało,nawet bardzo
-Jestem Piorun.-odpowiedział-I zostawcie Blue Lady...Po co ją w ogóle bronisz?!Jest głupia,brzydka i dziwna...-powiedział do Tornado,a ja już bez sił...już się poddałam i położyłam się patrząc jak się biją.
Tornado,dokończ.

Od Tornado Cd Od Bule Lady

- Uważaj ty  sobie  panie.  Nie  myśl  że  ci  to  ujdzie  płazem.- Krzyknąłem i  wtedy  głazy  zaczęły  drżeć.   Byłem wściekły. Zmieniłem  się.  Znowu  ogień.  Ognisty jednorożec.

Zaczęliśmy  rżeć  i  bić  kopytami  o  ziemię.  Nagle  pojawiło  się  całe  stado  lwów  i  wilków.
Na dwóch  skałach stanęli:  lew i  czarny  wilk.


-No  Tornado  witaj!- Krzyknął  wilk.
-Kicze?  To  ty?- Zapytałem  zdziwiony.
-Tak  to  ja  i  Simba  też.  Co  się  tu  dzieje.- Powiedziała  Kicze.
- No  ten  koń  atakuje  Blue  Lady.- Powiedziałem  ze  złością.
-Co!?- Wykrzyknęła  wilczyca  i  ona  i  Simba  zmienili  się  w  ogniste  stworzenia.
   
Zeskoczyli  ze  skał  i  stanęli  koło  mnie.
-  Co drogi  Panie  jak  się  Pan  tam  nazywa?
Piorun dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-A nic...-powiedział złowrogo Piorun-Ja po prostu przyszedłem odebrać swoją własność!-krzyknął
-A ty się kurduplu nie wtrącaj!-rzekł do Tornada Piorun.Ja nie wytrzymałam z nogą,bo mnie bardzo bolała,więc ryknęłam:
-Weź się durniu zajmij sobą,a nie wyzywaj innych!Zostaw Tornado w spokoju,słyszysz?!
-Biedna Blue Lady...Taka mała i bezbronna...-śmiał się....
-Przestań!-krzyczałam...Ale on nie przestawał.Dawał po sobie poznać,że chce się bić razem z Tornado...
Tornado,dokończ.

środa, 23 października 2013

Od Tornado Cd. Od Blue Lady

Obudziłem  się  i  wyszedłem  z  jaskini.  Nagle  dzięki  mojemu  słuchowi  usłyszałem  jakiegoś  ogiera  i  głos  Blue  Lady.  Ogier  mówił:
-I  co  teraz  mi  nie  uciekniesz.
-Odejdź!  Zostaw  mnie  w  spokoju!-  Krzyczała  Blue  Lady.  Byłem  naprawdę  wściekły. Dzięki  mocy  wiatru  przepędziłem  mgłę  i  teraz  usłyszałem  jeszcze  głośniej  ich  rozmowę.  Teraz  moja  wściekłość przerodziła  się  w  furie.  Zmieniłem  się  w  ognistego  pegaza i  wzleciałem  w powietrze. 
 Po   kilku  minutach  zobaczyłem Blue  Lady i tego  ogiera.  Podleciałem  bliżej  nich  i  zmieniłem się  w  ognistego  lwa.
Wściekle  zaatakowałem  ogiera  rozcinając  mu  bark  i  skórę  na  grzbiecie. Ustawiłem  się  między  nim  a  Blue  Lady  i  z  powrotem  się  zmieniłem  w  konia.
-Czego  tu  chcesz? I  czemu ją  atakujesz?-  Zapytałem  z  gniewem  w  głosie  a moje  kopyta  zajarzyły  się  ogniem.
Piorun  dokończ.

Od Blue Lady

Bardzo polubiłam Tornado.Podczas gdy były tutaj te kojoty był dość waleczny....
Minęło może ze 2 miesiące...A ja powiedziałam,że idę na spacer musiałam się odstresować...
Poszłam nad Górski Potok...Stałam nad nią chwilę i usłyszałam za sobą kroki.Odwróciłam się...To był Piorun!Odezwał się do mnie:
-Witaj,kochanie...-on mnie właśnie całe życie prześladował i znęcał się nade mną.Nienawidziłam go!Odezwałam się do niego:
-Po pierwsze:Odwal się i daj mi spokój,a po drugie:nie jestem już z tobą więc sobie idź!-Wtedy on ugryzł mnie więc go kopnęłam z całej siły!On walnął mnie a ja uciekłam z miejsca gonił mnie i wtedy gdy biegłam (a był wczesny poranek) było mgliście...Nic nie widziałam i nagle moja noga utkwiła w dziurze i nie umiałam jej wyciągnąć.Piorun przyszedł i się zaśmiał:
-I dobrze Ci tak mała!-chodził koło mnie i co chwile jak mu się zachciało gryzł mnie.Okropnie bolało.
Tornado?

Ślub

Ślub  Zamieci  i  Tornada był  piękny  także  szybko  doszedł  do  końca.  Teraz  Mamy  parę  Alfa.
-Trochę  zdziwiło  mnie  to  ale  po  chwili  się  uspokoiłem.  Podszedłem do  mojej  przyszłej  żony  i  powiedziałem:
-Paskudne  kojoty  prawda.
-Tak  ale  dzięki  tobie  będą  trzymały  się  z  daleka.- Powiedziała.
Blue  Lady  dokończ. 

wtorek, 22 października 2013

-Wow!Od razu lepiej,dziękuję Ci bardzo.-i nie wiem jak to się stało,ale wiem że nie mogłam...Pocałowałam Tornado w policzek...-i odeszłam do jaskini położyć się spać...
Tornado?
-Czekaj  zaraz  to  załatwię.- Powiedziałem  no  i  zrobiłem  to  czego  dawno  nie  robiłem.  Zmieniłem się w  pegaza.  Poleciałem do chmur  i  za pomocą  zaklęcia oderwałem  kawałek. Zleciałem  na  ziemię  i  też  za  pomocą  zaklęcia  uleczyłem Blue  Lady.
-I  jak?-  Zapytałem
Blue  Lady dokończ.
-Wow...-zdziwiłam się bo koń płonący to dla mnie coś nowego...Znów próbowałam wstać i z ogromnym bólem szłam pod górkę...Znów upadłam... 
-Niech to!Co za głupie kojoty!Jeszcze tego mi było trzeba!-pomyślałam za głośno i niektóre konie gapiły się na mnie...Zignorowałam to i znów próbowałam wstać...Nie udało mi się to więc postanowiłam położyć się spać.Akurat na tej stronie która mnie bolała położyłam się.Ryknęłam na całe gardło. 
Tornado?

Od Tornado CD Od Tornado

-No wiesz to  taka  moja  stara moc  nikomu  o  niej  nie  mówiłem bo  po  co mogę  też  uosabiać  cztery  żywioły podstawowe  i  resztę  mój ród  już  tak  ma.
Blue  Lady dokończ

Od Blue Lady CD Od Tornado

Wstałam z wielkim bólem i odpowiedziałam: 
-Dzięki nic mi nie jest-patrząc na udo całe w krwi-i dzięki ^^-Gdy wstałam okulałam i wywróciłam się.Myślałam że spalę się ze wstydu...Jak byłam mała i nie umiałam do końca chodzić,inne źrebaki się ze mnie śmiały.Odsuwając stare wspomnienia zmieniłam temat i spytałam Tornado: 
-Dlaczego byłeś cały pokryty ogniem? 
Tornado dokończ. 

poniedziałek, 21 października 2013

Od Tornado

Podbiegłem do  Blue  Lady  i  zacząłem  atakować  te  wstrętne  stworzenia.  I  w  tym  moim  szale  zapałałem  do  nich  taką  nienawiść  że  uaktywniła  się  moja stara  moc.  Zmieniłem  się  w  ognistego  konia  i każde  uderzenie moich  kopyt  zabijało  po  trzech  przeciwników.  W  końcu  kojoty  uciekły  a  ja  odbiegłem  do  Blue  Lady  i  zapytałem:
-Nic  Ci  nie  jest?
Blue  lady  dokończ.
P.S. Gratulacje  za  odwagę.

piątek, 18 października 2013

-Nie tylko nie to!-krzyknęła Blue Lady zbiegając na dół gdy zobaczyła ranne konie.Zaczęła kopać i gryźć inne kojoty.Jeden ugryzł ją w udo.Krzyknęła:
-Aua!-widoczne zadrapanie ciekło krwią.Bardzo ją to bolało i upadła na ziemię...
Tornado dokończ.

czwartek, 17 października 2013

Od Tornado CD Jak tu dotarłam.

-No to chodź poznacz  stado.
Catherine  dokończ.

Od Catherine Jak Tu dotarłam.

Żyłam samotnie, rodziców prawie nie znałam. Me życie było pełne samotności, smutku i bólu. Lecz zmieniło się to wtedy, gdy miałam 5 lat. Napotkałam pewne stado, które obserwowałam przez kolejne parę miesięcy, aż w końcu zdobyłam się na odwagę i podeszłam do jednego z członków.
- Witaj..Jestem Catherine.. - odparłam.
- Cześć, jestem Tornado, Alfa tego stada.. - odrzekł dumnie.
- Ooo.. - udałam sztuczne zdziwienie. - Wiesz, szukam od jakiegoś czasu..
- Chcesz dołączyć ? - nie skończyłam swej wypowiedzi, bo ogier zdążył mi przerwać.
- Tak.. - podskoczyłam, jak oparzona.

< Tornado ? ^^ >