Żyłam samotnie, rodziców prawie nie znałam. Me życie było pełne samotności, smutku i bólu. Lecz zmieniło się to wtedy, gdy miałam 5 lat. Napotkałam pewne stado, które obserwowałam przez kolejne parę miesięcy, aż w końcu zdobyłam się na odwagę i podeszłam do jednego z członków.
- Witaj..Jestem Catherine.. - odparłam.
- Cześć, jestem Tornado, Alfa tego stada.. - odrzekł dumnie.
- Ooo.. - udałam sztuczne zdziwienie. - Wiesz, szukam od jakiegoś czasu..
- Chcesz dołączyć ? - nie skończyłam swej wypowiedzi, bo ogier zdążył mi przerwać.
- Tak.. - podskoczyłam, jak oparzona.
< Tornado ? ^^ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz