-Przestań,wyłaź!-i zaczęłam walić głową w skały.Wszyscy się śmiali,Reja,Kronos,Zamieć nawet Huragan...Tylko nie Tornado.Po chwili usłyszałam od Kronosa:
-Ty,Blue Lady,ty za komika robić możesz!-i wszyscy wybuchli śmiechem...Huragan tarzał się ze śmiechu,a ja byłam wściekła!W tym momencie uświadomiłam sobie,że...to może być Piorun!Wlazł do głowy i zaczął robić takie psikusy...W tej chwili wybuchłam złością...Uruchomiła mi się moc od dziecka...Moje kopyta były pokryte żywym ogniem,grzywa i ogon również,oczy zaś zaczęły świecić...Miałam wrażenie jakby całe moje ciało płonęło...Po chwili Reja rzekła:
-Co ciepło ci?Chyba się pocisz!-wykrzyknęła i wszyscy znów się śmiali...Nie mogłam uwierzyć w to,że Tornado się nie śmiał gdy ja robiłam z siebie totalne pośmiewisko...Po chwili wyglądałam tak:

Tornado?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz