Leżałam bezczynnie wkopana z nogą w ziemi.Nagle poczułam,że ktoś mnie podnosi.Obudziłam się.
Nade mną stało czarny ogier i po chwili zamienił się w smoka.Tornado zamienił się w smoka i pojawiło się około sto smoków.Tak samo zrobił Piorun.Nagle zaczęli się bić.Do oczu napływały mi łzy,nabrałam odwagi,choć noga mnie bolała i kulejąc stanęłam między nimi,krzycząc:
-Przestańcie!-Piorun skierował cel na mnie i zaczął ziać ogniem.Wiedziałam,że mogę w tej chwili zginąć...
Tornado?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz