-I co teraz mi nie uciekniesz.
-Odejdź! Zostaw mnie w spokoju!- Krzyczała Blue Lady. Byłem naprawdę wściekły. Dzięki mocy wiatru przepędziłem mgłę i teraz usłyszałem jeszcze głośniej ich rozmowę. Teraz moja wściekłość przerodziła się w furie. Zmieniłem się w ognistego pegaza i wzleciałem w powietrze.
Po kilku minutach zobaczyłem Blue Lady i tego ogiera. Podleciałem bliżej nich i zmieniłem się w ognistego lwa.
Wściekle zaatakowałem ogiera rozcinając mu bark i skórę na grzbiecie. Ustawiłem się między nim a Blue Lady i z powrotem się zmieniłem w konia.
-Czego tu chcesz? I czemu ją atakujesz?- Zapytałem z gniewem w głosie a moje kopyta zajarzyły się ogniem.
Piorun dokończ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz