Zaczęliśmy rżeć i bić kopytami o ziemię. Nagle pojawiło się całe stado lwów i wilków.
Na dwóch skałach stanęli: lew i czarny wilk.
-No Tornado witaj!- Krzyknął wilk.
-Kicze? To ty?- Zapytałem zdziwiony.
-Tak to ja i Simba też. Co się tu dzieje.- Powiedziała Kicze.
- No ten koń atakuje Blue Lady.- Powiedziałem ze złością.
-Co!?- Wykrzyknęła wilczyca i ona i Simba zmienili się w ogniste stworzenia.
Zeskoczyli ze skał i stanęli koło mnie.
- Co drogi Panie jak się Pan tam nazywa?
Piorun dokończ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz