wtorek, 22 października 2013

-Wow...-zdziwiłam się bo koń płonący to dla mnie coś nowego...Znów próbowałam wstać i z ogromnym bólem szłam pod górkę...Znów upadłam... 
-Niech to!Co za głupie kojoty!Jeszcze tego mi było trzeba!-pomyślałam za głośno i niektóre konie gapiły się na mnie...Zignorowałam to i znów próbowałam wstać...Nie udało mi się to więc postanowiłam położyć się spać.Akurat na tej stronie która mnie bolała położyłam się.Ryknęłam na całe gardło. 
Tornado?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz