-Nie chyba,nie...-powiedziałam zdezorientowana.-Dziękuję Tobie Tornado i Tobie Huragan...Jestem wam wdzięczna-powiedziałam z uśmiechem.Gdy Tornado odszedł,podeszłam do Huragana i go pocałowałam.Po chwili rzekłam:
-Huraganie...Nie doceniłam wcześniej miłości,którą mnie darzyłeś....Przepraszam Cię...Ale jeśli mnie jeszcze kochasz...To...Może...Będziemy razem?-zapytałam nieśmiało.
Huragan,dokończ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz