sobota, 2 listopada 2013

Od Pielgrzyma Co się stało?

Byłem szczęśliwym  koniem  i  mieszkałem  u  ludzi ale  wszystko  co  dobre  zawsze  kiedyś się  kończy.
Moje  szczęście  się  skończyło  tego  dnia kiedy  ja  moja  pani  i  jej  przyjaciółka wybraliśmy  się  na  przejażdżkę.  Na drodze  po  której  zwykle  nic  nie  jeździło  nic  w  poślizg  wpadła  ciężarówka.  Koleżankę  mojej  panie przejechała. Moja  pani   straciła  nogę  a mnie  doprowadziła  do  stanu  takiego  w  jakim  jestem  teraz.  Z  potulnego  ogiera zmieniłem  się  nie  do  poznania.  Znienawidziłem  ludzi.  Chciano mnie  uśpić.  Jednak  rodzice  mojej  pani  postanowili  zawieźć mnie  do  Zaklinacza  Koni.  Jednak  byłem  tam  tylko dwa  miesiące   bo  uciekłem.  szukałem  domu  wśród dzikich  koni.  Znalazłem się  w  wielu  stadach  w  których  nie  zagrzewałem  miejsca. Wszyscy  śmiali  się  z  mojego  pyska  i  piersi.  W  końcu  znalazłem się  tu  i  tu  zostanę  na  zawsze,  bo  nikt  nie  naśmiewa  się  z  moich  ran.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz