sobota, 2 listopada 2013

Od Pielgrzyma Co się stało?

Byłem szczęśliwym  koniem  i  mieszkałem  u  ludzi ale  wszystko  co  dobre  zawsze  kiedyś się  kończy.
Moje  szczęście  się  skończyło  tego  dnia kiedy  ja  moja  pani  i  jej  przyjaciółka wybraliśmy  się  na  przejażdżkę.  Na drodze  po  której  zwykle  nic  nie  jeździło  nic  w  poślizg  wpadła  ciężarówka.  Koleżankę  mojej  panie przejechała. Moja  pani   straciła  nogę  a mnie  doprowadziła  do  stanu  takiego  w  jakim  jestem  teraz.  Z  potulnego  ogiera zmieniłem  się  nie  do  poznania.  Znienawidziłem  ludzi.  Chciano mnie  uśpić.  Jednak  rodzice  mojej  pani  postanowili  zawieźć mnie  do  Zaklinacza  Koni.  Jednak  byłem  tam  tylko dwa  miesiące   bo  uciekłem.  szukałem  domu  wśród dzikich  koni.  Znalazłem się  w  wielu  stadach  w  których  nie  zagrzewałem  miejsca. Wszyscy  śmiali  się  z  mojego  pyska  i  piersi.  W  końcu  znalazłem się  tu  i  tu  zostanę  na  zawsze,  bo  nikt  nie  naśmiewa  się  z  moich  ran.

Witamy!

Witamy Pielgrzyma!

Od Zamieć Przepowiednia: Prawy pokona złego.

Przechadzałam się  po  dolinie  z  dziećmi  gdy  nagle  zobaczyliśmy  jaskinie. Pobiegliśmy  tam  i... zobaczyliśmy  wielką  bibliotekę.

Podeszliśmy  do  książek  gdy  pod  moimi kopytami  wylądowała  księga.

Po  środku  była  pusta ale  przewróciłam parę  kartek i  zobaczyłam  przepowiednie:
(...) Prawy pokona  złego, albowiem powiadam  wam  zły  nie  wykorzysta  rozumu  lecz  siłę.
Prawy  wykorzystać mądrość  i  siłę. Umierając z  kopyta  złego  da  sobie  i  stadu  nieśmiertelność.
Albowiem  powiadam  wam  klacz  urodzi  złemu  syna i  gdy  zajdzie w  ciąże  Prawy  i  stado stracą
moc.  Jednak  gdy Prawy umrze  i  w  dzień  pogrzebu  powróci  moc  odzyska  stado.  Prawy pozbędzie się  pomiotu  szatana i  ją  poślubi ( matkę  pomiotu  szatana) i  zwycięży  zło  i  zły  zginie. Prawy zabije syna złego i  pomiot szatana zginie. I  będą dwie  samice  Alfa  jednak  jedna  będzie  ważniejsza. Ważniejsza  zawsze  będzie  pierwsza żona Prawego która  opłakiwała  jego śmierć.  I powróci pokój. Gdy  zły  zginie
stado  będzie  wielkie.  Prawy  będzie  wielkim  przywódcą  a jego  potomstwo  będzie  liczne  jak  gwiazdy na  niebie. I gdy Prawy  zwycięży złego  pojawi  się  zorza  która  otuli  tereny  stada  i  pojawiać  się będzie  co noc  a w  jednym  miejscu nie  zniknie  nigdy.  Stado i  Prawy  będą  wieczne  i  wciąż  żywe. I  pojawi  się  czerwona mgła  w  której  będzie podobizna  Prawego. Żona  Prawego  przy  pierwszym  porodzie  urodzi  cztery źrebaki  dwóch  synów  i  dwie  córki. I  będą  królować na  wieki.
Gdy  skończyłam  czytać na  środkowych  stronach pojawiło  się  wiele obrazów.





To  było  piękne. Gdy  zobaczyłam dwa obrazy  koni  byłam  pewna że  Prawy  z  przepowiedni to  Tornado  a  zły  to  Piorun.


Najbardziej zastanawiałam  się  co  oznacza  zdanie: "Prawy pozbędzie się  pomiotu  szatana i  ją  poślubi     ( matkę  pomiotu  szatana) i  zwycięży  zło  i  zły  zginie. Prawy zabije syna złego i  pomiot szatana zginie."
W  końcu  zrozumiałam  ABY POKONAĆ PIORUNA TORNADO MUSI ZABIĆ SYNA  PIORUNA  I BLUE LADY!  To dla Bule Lady  naprawdę  będzie straszne. Postanowiłam powiedzieć Tornado  i  Blue  Lady  o  przepowiedni.  Bałam  się  jak  zareaguje Blue  Lady.  Pobiegliśmy  z  dziec  najpierw  do  Tornado.
- Tornado  znalazłam  w  pewnej  księdze  przepowiednie  i...i wiem  jak pozbyć  się  Pioruna i  tam  pisze  że aby  się  od  niego  uwolnić  trzeba  zabić  jego  syna  którego  urodzi Blue  Lady.
Blue  Lady  to  usłyszała.
Blue Lady dokończ.

piątek, 1 listopada 2013

Od Zamieć Poród

Nie  czułam  się  dobrze.  Wszyscy  byli  w  jaskini i  odpoczywali  więc  wszyscy  byli  przy  porodzie.  Po  chwili  było  po  wszystkim  i   na  świecie  pojawiły  się  nasze  cztery  źrebaki:  Sisi,  Tornado  Junior, Krezus  i  Zafira.
- Są  piękne.  Prawda?- Zapytałam.
Tornado  dokończ.

Od Zamieć Przyśpieszenie ciąży.

Przechadzałam  się  gdy nagle  poczułam pragnienie.Znalazłam  rzekę  i  napiłam  się  dwa  razy.  Gdy  chciałam  trzeci  podleciała  sowa i  krzyknęła:
- Nie  pij  ta  rzeka  przyśpiesza  ciąże i  dodaje  dwa  źrebaki.  Teraz  zostaniesz  matką  czterech  źrebiąt.  I  odleciała.   Byłam  szczęśliwa  że  już  dzisiaj  zostanę  matką  i  powiedziałam  o  tym Tornado.

Od Tornado Cd Imiona

- Jasne  wiesz  wiem  jak  pokonać  Pioruna. Właściwie   to  my  go  już  pokonaliśmy.  Od  kiedy  jestem  tu  znowu  całe  stado jest   nieśmiertelne.

Od Zamieć Imiona

Nie  doszłam  jeszcze  do  siebie  po  tym  jak  Tornado  zmartwychwstał.  Przytulałam się  do  niego  z  całych  sił.  W  końcu  powiedziałam:
-Wiesz  kochanie  myślę  że  trzeba wybrać  imiona  dla  naszych  dzieci.  Co  ty  na  to  aby  klacz  miała  na  imię Sisi  a  ogier  Tornado Junior?
Tornado  dokończ.

Od Zamieć Pogrzeb i radość.

Przynieśliśmy  ciało  Tornado  do  miejsca  w  którym miało  spocząć  na  wieki.  Odśpiewaliśmy  jeszcze  raz  tą  pieśń:
Nie zabił  go  lew,
Nie  zabił  go  wilk,
Nie  zabił  go  człek,
Nie  zabił go  ocean.

Ref.
Nie  zabiło  go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

Nie  zabiły go  żywioły,
Nie  zabiły go  węże,
Nie  zabiły  go choroby,
Nie  zabiły  go  epidemie.

Ref.
Nie  zabiło go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

Ten  ogier  zabił  go,
To  przez  nią  on  zabił  go,
On  zabił  go,
On  pozbawił  nas  przywódcy,

Ref.
Nie  zabiło go nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

On  zostawił  stado,
On zostawił  żonę,
On  osierocił  dzieci,
On  przez  nią  opuścił  nas.


Ref.
Nie  zabiło  go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.
A  potem  jeszcze  pieśń wojenną:
Rozkwitały pąki białych róż,
Wróć, Tornado , z tej wojenki już,
/Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat./x2

Kładłam ci ja idącemu w bój,
Białą różę na karabin twój,
Nimeś odszedł, mój Tornado, stąd,
Nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł./x2

Ponad stepem nieprzejrzana mgła,
Wiatr w burzanach cichuteńko łka.
Przyszła zima, opadł róży kwiat,
Poszedł w świat Tornado, zginął za nim ślad./x2

Już przekwitły pąki białych róż
Przeszło lato jesień zima już
Cóż ci teraz dam, Tornado, hej,
Gdy z wojenki wrócisz do dziewczyny swej./X2

Hej dziewczyno ułan w boju padł
Choć mu dałaś białej róży kwiat
/Czy nieszczery był twej dłoni dar
Czy też może wygasł twego serca żar.x2

W pustym polu zimny wicher dmie
Już nie wróci twój Tornado , nie
Śmierć okrutna zbiera krwawy łup
Zakopali Tornado twego w ciemny grób/x2

Tornado nic nie trzeba już,
Bo mu kwitną pąki białych róż,
Tam pod jarem, gdzie w wojence padł,
Wyrósł na mogile białej róży kwiat./x2

Nie rozpaczaj, lube dziewczę, nie,
W naszej ziemi nie będzie mu źle.
Policzony będzie trud i znój,
Za Ojczyznę poległ ukochany twój./x2


Było  mi  strasznie  smutno  ale  jeszcze  zaśpiewaliśmy:
Nie rzucim ziemi skąd nasz ród!
Nie damy pogrześć mowy.
Polski my naród, polski lud, 
Królewski szczep Piastowy. 

Nie damy, by nas gnębił wróg!
Tak nam dopomóż Bóg! 
Tak nam dopomóż Bóg! 

Do krwi ostatniej kropli z żył
Bronić będziemy ducha,
Aż się rozpadnie w proch i w pył
Krzyżacka zawierucha.

Twierdzą nam będzie każdy próg!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
Ni dzieci nam germanił,
Orężny wstanie hufiec nasz,
Duch będzie nam hetmanił.

Pójdziem, gdy zabrzmi złoty róg!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nie damy miana Polski zgnieść
Nie pójdziem żywo w trumnę
W Ojczyzny imię, na jej cześć
Podnosi czoła dumne.

Odzyska ziemi dziadów wnuk!
Tak nam dopomóż Bóg!
Tak nam dopomóż Bóg!

Nikt  już  nie  powstrzymywał  łez.  Na  pogrzeb  przyszła  też  Blue  Lady.  Do  stada  dołączył  też  brat  Tornado Joseph.  Mimo  smutku  zaśpiewaliśmy:
Dzień on pomsty, dzień pośledni,
Zetrze świat na proch bezedni;
W głos prorockich przepowiedni.

Jakiż padnie strach żarżewny,
Kiedy zstąpi Sędzia gniewny,
Wskróś widzący, wszego pewny!

Trąba w rozhuk gromowłady,
Przez grobowe w krąg posady,
Na sąd straszny pchnie gromady.

Ogromleje śmierć - stworzeńce,
Z wieka wieków śmierci jeńce,
Wstaje z martwych w grozy męce.

Cyt! - na roścież Księga świata;
W któréj - grzeszne wieki, lata,
W któréj - kaźń ich i zatrata.

Pan i Sędzie w gniew się sroży;
Utkwion w Księdze tam wzrok Boży:
Któż się w kościach nie zatrwoży?

"Biadaż!" rozjęk na otchłani:
"Biada, biada nam! gdy ani
"Bezpieczniejsi tu wybrani!" -

Królu w grozie przewielmożny!
Otom drżący, wielce trwożny:
Ufa w łasce Twéj, kto zbożny.

Jezu miły, ujmij trwogi,
Jam Cię w Niebie Twém, przesrogi
Zbrodzień, skłonił w świat do drogi.

Dla mnieś zstąpił na te ciemnie,
Krzyż podniosłeś Twój przezemnie,
Niechże och! nienadaremnie.

Sprawiedliwyś w pomście Panie!
Przyjmij w czas me pokajanie,
Zanim straszny Sąd nastanie.

W gorzkich jękach nędznik stoję,
Grzech sromoci czoło moje,
Panie, uśmierz niepokoje!

Przebaczyłeś Magdalenie,
Łotr pozyskał rozgrzeszenie,
Mnieś ośmielił nieskończenie.

O! nie w lichéj własnéj skrusze,
Lecz w dobroci Twojéj tuszę,
Że nie wydasz na katusze.

Tam kozłowie gżą niekarni:
Panie, włącz mnie do owczarni,
Na prawicę Twą przygarnij!

W groźny głos - "Precz potępieni,
"W otchłań wiecznych tam płomieni!"
Niech ostoję się w ocieni.

Panie, jęczę pełném łonem,
Sercem w żalu spopielonem,
Miéj mnie w łasce Twéj w dniu onym!

Opłakanyż och! dzień kaźni,
Dzień, co z prochu tam w bojaźni
Winowajcę na sąd złowi.

Boże! przepuść grzesznikowi,
Miłosierny Jezu Panie,
Daj im w sobie spoczywanie!
                                    Amen.

Też zaśpiewaliśmy  pieśń  specjalną:
Przez  niego  nie  narodzi  się  wielu.
Przez  tego  ogiera  nie  żyje  nasz  wódz.
Przez  to   on   będzie   nasz  wróg.

Piorun  zabił  go.  On  zabił  Tornado.
Niech  powstanie  nasz  wódz. 

Zaśpiewaliśmy  to  krótko.  Potem  staliśmy  chwile.
Nagle nad  ciałem  Tornado  pojawił się  jego  duch.

Był  niby szczęśliwy, niby  smutny. Uśmiechał  się  do  mnie  i  cieszył  się  mnie.  Nagle  pojawił  sie  duch   wilka  i  zawył.

Podeszli  do  siebie  i  Tornado  skoczył  w  górę  a  wilk  zawył.

Tornado  stanął  dęba  i  wskoczył  do  swojego  ciała.   Wstał  a  ja  do  niego  bodbiegłam  i  go  przytuliła.


-Kocham  Cię!- Powiedziałam.
- Ja  Ciebie  też!- Powiedział.

Od Zamieć Cd Noc

Gdy  Blue  Lady  wyszła  postanowiliśmy  że  jeszcze  dzisiaj  odbędzie  się  pogrzeb. Herkules  zaczął  starą  pieśń   o  koniu  który  zginął  przez  klacz  mimo że  miał  żonę:
Nie zabił  go  lew,
Nie  zabił  go  wilk,
Nie  zabił  go  człek,
Nie  zabił go  ocean.

Ref.
Nie  zabiło  go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

Nie  zabiły go  żywioły,
Nie  zabiły go  węże,
Nie  zabiły  go choroby,
Nie  zabiły  go  epidemie.

Ref.
Nie  zabiło go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

Ten  ogier  zabił  go,
To  przez  nią  on  zabił  go,
On  zabił  go,
On  pozbawił  nas  przywódcy,

Ref.
Nie  zabiło go nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

On  zostawił  stado,
On zostawił  żonę,
On  osierocił  dzieci,
On  przez  nią  opuścił  nas.


Ref.
Nie  zabiło  go  nic,
Zabiła  go  ona,
Zabiła go  ona,
To  przez  nią  opuścił nas,
Ona  jest  winna,
Ona  jest  winna,
To  przez  nią  ten  ogier  zabił  go.

Od Blue Lady Cd Noc

-Ale ja wcale...O przepraszam!-po tym Zamieć mnie skrzyczała i zwaliła na mnie,że to moja wina...To w sumie prawda...Gdyby nie ja Tornado by jeszcze żył...Po chwili wybiegłam z ognistymi kopytami najszybciej jak mogłam!Potknęłam się o kamień i upadłam,wstałam i biegłam dalej....Płakałam coraz bardziej.Nagle zatrzymał mnie Piorun!
-Piorun!-krzyknęłam-Zabiłeś Tornado,nigdy Ci tego nie wybaczę!-krzyczałam,a on rzekł:
-Blue Lady,teraz on nie będzie ranił ci twych uczuć...Cierpiałaś przez niego...
-Wcale nie!
-Tak...A poza tym to był zwykły słabeusz więc nie wiem co ty w nim takiego widzisz?-rzekł jakby nigdy nic...W końcu ryknęłam na całe gardło:
-Zamknij się!Nie znoszę Cię!Zabiłeś go,ja go kochałam całym sercem,nigdy ci tego nie wybaczę!-z ogromnym płaczem rzuciłam się na niego i zaczęłam gryźć i kopać.Nie potrafiłam dłużej wytrzymać...Walczyłam z 2 godziny...W końcu upadłam...Nie miałam sił...Po prostu straciłam prostu straciłam przytomność i nie wiem,ale chciałam umrzeć za to,że to moja wina,że Tornado umarł."Nigdy sobie tego nie wybaczę"-myślałam...W końcu leżałam w kałuży krwi i zasnęłam....Może ludzie mnie znajdą i po prostu zabiją...
Zamieć,Tornado?

środa, 30 października 2013

Od Zamieć CD Noc

Czułam  że  muszę  wyjść.  Wyszłam  i  kierowałam  się  przeczuciami.  Nagle  zobaczyłam  Tornado.
-Tornado!- Krzyknęłam.  Natychmiast  pojawili się  inni  członkowie  stada.  Wzięliśmy  go  i  zanieśliśmy  do   jaskini.  On  nie żyje.  Zaczęłam  płakać.  Wtedy  weszła  Blue  Lady.  Ja  dalej  płacząc  powiedziałam:
- To twoja  wina.  Przez  Ciebie  on  nie  żyje.  Gdyby  nie  ty  Piorun  by  go  nie  zabił!
Blue  Lady  dokończ.

Od Tornado Cd Noc

W nocy  wyszedłem  na  obchód.  Nagle  zobaczyłem  Pioruna.  Rzucił  się  na  mnie  i  mnie  pokonał.  Nie  mogłem  się  ruszyć.  Straciłem  przytomność.
Zamieć  dokończ.

Od Blue Lady Noc

-Jasne...-przytaknęłam i postanowiliśmy,że wyruszymy rano...Gdy szliśmy się przespać rzekłam:
-Tornado,zawsze są 3 dni pełni co nie?To dlaczego dziś jest 4 dzień?Coś mi tu nie gra...-zastanawiałam się nad tym...Po chwili ułożyliśmy się do snu.Zasnęłam,ale cały czas myślałam o Tornado...Zakochałam się w nim,a ja nie spełniłam swej miłości...Po chwili gdy Tornado spał wyruszyłam do małego strumyka nieopodal...Zaczęłam śpiewać cicho...:

Wystarczy jedno spojrzenie a ty
wiesz,że podobasz mi się.
To się nazywa chemia widzisz to.?
Tak się zaczyna miłość.
Te twoje brązowe hipnotyczne oczy
przyciągają mnie do ciebie
zjadasz mnie tym wzorkiem,aż
boję się Cię
Idioto nie strasz mnie tylko przytul i
powiedz,że jest wszystko okej,lecz to
wszystko to tylko piękny sen...

Gdy widzę cię nic poza tobą wtedy
nie liczy się,lecz jestem nieśmiała i
wstydzę się wyznać to co naprawdę czuję
do ciebie.
To wszystko tylko niespełnione marzenia,
które nie dają mi spać.
Ja cię kocham,lecz ty nie widzisz mnie...-i miałam przeczucie,jakby ktoś mnie obserwował...Może Tornado...Nie wiem...Nie byłam w stanie wiedzieć.Gdy skończyłam poszłam spać...W nocy śniło mi się,że Tornado umiera,a ja leżę koło niego i ratuję!I to wszystko przez Pioruna.Krzyczałam "Tornado wstań proszę Cię!!!",ale nic i potem umarł...Co za koszmar...Nagle coś mnie szarpało.Nie wiem co...
Tornado,dokończ.

wtorek, 29 października 2013

Od Tornado

- Nie martw  się.  Trzeba  tą  rzekę  znaleźć   bo  inaczej  koniec.  Jeśli  chcesz  być  bezpieczna  i  żeby  Piorun Cię  nie  dotykał to  musimy  odprawić  ten  rytuał.
Blue Lady dokończ.

Od Blue Lady

-Nie wiem...Kiedyś był moim partnerem,a potem się chciał zemścić...Tak jak teraz...Ale zaszłam z nim w ciążę jeszcze przed kłótnią i to już 11 miesiąc!Może się w każdej chwili urodzić!-krzyczałam w panice. 
Tornado?

Od Tornado

- Chciałaś  tego  czy  nie?-  zapytałem.
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady

-Tornado...Ja jestem w ciąży z...Z Piorunem...-przyznałam się i wiedziałam,że dobrze robię,że mu mówię chodź z drugiej strony źle...Po chwili dodałam:
-To moja wina!
Tornado?

Od Tornado Cd Od Blue Lady

- Rzekę  mocy.   Jest  taka  przepowiednia że  gdy  jakaś  klacz  zajdzie  w  ciążę  z   wygnańcem  to  wtedy  wszystkie konie  począwszy  od  przywódcy    i  po kolei  tracą  moce.  To  już  się  zaczęło  tylko  nie  wiem  kto  to  spowodował. A  musimy  znaleźć  tą  rzekę  bo ona  mi  przywróci  moc  a  wam  nie pozwoli  jej  odebrać.
Blue  Lady  dokończ.

Od Blue Lady Cd Od Blue Lady

-Tornado?!Żyjesz!-mocno go przytuliłam,ale po chwili opanowałam się i dodałam:
-Przepraszam...Nie powinnam....-zmieniłam temat....
-Ale jak tą rzekę odnaleźć?-zapytałam
Tornado?

Od Tornado Cd Od Blue Lady

Gdy  tak  leżałem  przypomniałem  sobie  pewien rytuał.  Wstałem  i  pod galopowałem do  Blue  Lady.
- Blue Lady słuchaj  jest  jeden  rytuał i  będziemy  mieli z  tym  słabeuszem  mieli  spokój ale  musisz  mi  pomóc.  Trzeba  znaleźć  rzekę  mocy  bo  bez  niej przez  Pioruna  stracimy  wszyscy  moc.
  Blue Lady  dokończ.