-Naturalnie.-odpowiedziałam-Ale musimy iść.Czasu coraz mniej,a Piorun może w każdej chwili zaatakować.-przyznałam.
-Huraganie zawołaj młodego,a ty Tornado idź po swoje dzieci.Ja pójdę po Zamieć.Im nas więcej,tym lepiej,a chyba dla dobrego bezpieczeństwa najlepiej zabrać dzieci-powiedziałam.Po chwili wszscy w w dziewiątkę ruszyliśmy w drogę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz