Tornado i Piorun stanęli oko w oko.Zaraz może stać się nieszczęście!Stanęłam między nimi:
-Dość!-ryknęłam
-Moja ukochana Blue Lady!-powiedział Piorun
-A ty się zamknij!-powiedziałam do Pioruna-Więc czego chcesz Piorun?!
-Ja?
-Nie,Tornado!Jak mówię Piorun to Piorun,nie?!
-Nooo...Chcę Cię zabrać ze sobą
-Po jakiego?
-No żebyśmy byli razem i wgl..
-Nie wrócę do Ciebie choćby nie wiem co,Piorunie!-nagle przyszło kilku ogierów,którzy mnie otoczyli.Zabrali mnie w głąb lasu.Tornado nic nie umiał zrobić.Stał przerażony i oszołomiony kopniakiem od Pioruna.Piorun się śmiał.
-Tornado,nie!-krzyknęłam.
Na miejscu obudziłam się z bólem głowy.Popatrzałam na nogi.Były przykute łańcuchami.Co za drań!
-Słucham?
-Tak,jesteś draniem!
Tornado,Huragan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz