-Tak,więc chodźmy do rzeki gdzie przeprowadzimy rytuał Tornado.-po chwili dodałam
-Dziękuję Ci...
Tornado?
wtorek, 28 stycznia 2014
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Od Tornado Cd On wrócił
- Znowu się zaczyna.- Powiedziałem do siebie.
-Tracę moc. Pobiegłem za Piorunem i resztą. Zobaczyłem Blue Lady. Rzuciłem się na łańcuchy i stratowałem je.
- Chodź uciekamy. Ja już nic nie poradzę. Tracę moc. Teraz zrozumiałem sens przepowiedni którą powiedziała mi stara szamanka. Powiedziała tak (...) Umrzeć po trzy kroć musi aby uwolnić się na wieki. Syn Śmierci życie porzuci.(...)
Rozumiesz? Umarłem już raz jeszcze dwa razy i będzie spokój.
Blue Lady?
-Tracę moc. Pobiegłem za Piorunem i resztą. Zobaczyłem Blue Lady. Rzuciłem się na łańcuchy i stratowałem je.
- Chodź uciekamy. Ja już nic nie poradzę. Tracę moc. Teraz zrozumiałem sens przepowiedni którą powiedziała mi stara szamanka. Powiedziała tak (...) Umrzeć po trzy kroć musi aby uwolnić się na wieki. Syn Śmierci życie porzuci.(...)
Rozumiesz? Umarłem już raz jeszcze dwa razy i będzie spokój.
Blue Lady?
Od Blue Lady Cd On wrócił
Tornado i Piorun stanęli oko w oko.Zaraz może stać się nieszczęście!Stanęłam między nimi:
-Dość!-ryknęłam
-Moja ukochana Blue Lady!-powiedział Piorun
-A ty się zamknij!-powiedziałam do Pioruna-Więc czego chcesz Piorun?!
-Ja?
-Nie,Tornado!Jak mówię Piorun to Piorun,nie?!
-Nooo...Chcę Cię zabrać ze sobą
-Po jakiego?
-No żebyśmy byli razem i wgl..
-Nie wrócę do Ciebie choćby nie wiem co,Piorunie!-nagle przyszło kilku ogierów,którzy mnie otoczyli.Zabrali mnie w głąb lasu.Tornado nic nie umiał zrobić.Stał przerażony i oszołomiony kopniakiem od Pioruna.Piorun się śmiał.
-Tornado,nie!-krzyknęłam.
Na miejscu obudziłam się z bólem głowy.Popatrzałam na nogi.Były przykute łańcuchami.Co za drań!
-Słucham?
-Tak,jesteś draniem!
Tornado,Huragan?
-Dość!-ryknęłam
-Moja ukochana Blue Lady!-powiedział Piorun
-A ty się zamknij!-powiedziałam do Pioruna-Więc czego chcesz Piorun?!
-Ja?
-Nie,Tornado!Jak mówię Piorun to Piorun,nie?!
-Nooo...Chcę Cię zabrać ze sobą
-Po jakiego?
-No żebyśmy byli razem i wgl..
-Nie wrócę do Ciebie choćby nie wiem co,Piorunie!-nagle przyszło kilku ogierów,którzy mnie otoczyli.Zabrali mnie w głąb lasu.Tornado nic nie umiał zrobić.Stał przerażony i oszołomiony kopniakiem od Pioruna.Piorun się śmiał.
-Tornado,nie!-krzyknęłam.
Na miejscu obudziłam się z bólem głowy.Popatrzałam na nogi.Były przykute łańcuchami.Co za drań!
-Słucham?
-Tak,jesteś draniem!
Tornado,Huragan?
Od Tornado Cd On wrócił
- Zostaw ją!- Krzyknąłem i ruszyłem w stronę ogiera.
- Huragan! Leć do stada i powiedz że on wrócił!
- Ale...
- Bez gadania już!
Blue Lady?
- Huragan! Leć do stada i powiedz że on wrócił!
- Ale...
- Bez gadania już!
Blue Lady?
czwartek, 16 stycznia 2014
Od Blue Lady Cd On wrócił
Szukałam świeżej trawy w Leslie. Usłyszałam tupot kopyt.Wyczulam cos...
-Piorun!-krzyknęłam
-Zgadłaś!-rzekł I szedł w moja stronę
Tornado?
-Piorun!-krzyknęłam
-Zgadłaś!-rzekł I szedł w moja stronę
Tornado?
niedziela, 12 stycznia 2014
Od TornadaOn wrócił
Chodziłem z Huraganem po terytorium kiedy zobaczyłem Pioruna. W lesie była Blue Lady. Pobiegł w jej stronę.
Blue Lady?
Blue Lady?
-Naturalnie.-odpowiedziałam-Ale musimy iść.Czasu coraz mniej,a Piorun może w każdej chwili zaatakować.-przyznałam.
-Huraganie zawołaj młodego,a ty Tornado idź po swoje dzieci.Ja pójdę po Zamieć.Im nas więcej,tym lepiej,a chyba dla dobrego bezpieczeństwa najlepiej zabrać dzieci-powiedziałam.Po chwili wszscy w w dziewiątkę ruszyliśmy w drogę.
-Huraganie zawołaj młodego,a ty Tornado idź po swoje dzieci.Ja pójdę po Zamieć.Im nas więcej,tym lepiej,a chyba dla dobrego bezpieczeństwa najlepiej zabrać dzieci-powiedziałam.Po chwili wszscy w w dziewiątkę ruszyliśmy w drogę.
sobota, 11 stycznia 2014
-Naprawdę?Mój ojciec miał na imię Hortus...-powiedziałam.Po chwili jednak
powiedziałam:
-Huraganie!Przypomniałam sobie!
-Ale co?
-Chodź!-krzyknęłam i zaczęłam biec do Tornado.Gdy byliśmy na miejscu
na widok Zamieć spytałam;
-Cześć Zamieć.Gdzie jest Tornado?
-Chyba u siebie a co?
-Nic dzięki.-powiedziałam i poszłam do jego tzw.pracowni.Gdy go ujrzałam rzekłam:
-Hej Tornado.Słuchaj już wiem gdzie jest ta rzeka w której możemy odprawić rytuał by nie stracić mocy.
Tornado,dokończ.
powiedziałam:
-Huraganie!Przypomniałam sobie!
-Ale co?
-Chodź!-krzyknęłam i zaczęłam biec do Tornado.Gdy byliśmy na miejscu
na widok Zamieć spytałam;
-Cześć Zamieć.Gdzie jest Tornado?
-Chyba u siebie a co?
-Nic dzięki.-powiedziałam i poszłam do jego tzw.pracowni.Gdy go ujrzałam rzekłam:
-Hej Tornado.Słuchaj już wiem gdzie jest ta rzeka w której możemy odprawić rytuał by nie stracić mocy.
Tornado,dokończ.
Od Huragana cd Blue Lady
- Jasne. Blue Lady chciałem Ci coś powiedzieć. Ja i Tornado jesteśmy braćmi. = Widziałaś te dwa stwory. To Śmierć i Ponury Żniwiarz. Ten koń nosi imię Pestis i jest naszym ojcem. Jest tylko kilka koni których nie da się pokonać i do tego typu należy Tornado. On poświęcił życie dla nas i wrócił no i żaden koń nie ma takiej mocy jak on.- Powiedziałem.
Blue Lady?
Blue Lady?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)